sobota, 9 października 2010

Wyjazd do Goworowa

Miejsce docelowe to rezydencja TerraSudeta w Goworowie. Ponieważ nie jesteśmy zmotoryzowani, to umówiliśmy się na odbiór nas przez pracownika rezydencji ze stacji PKP w Międzylesiu.

Wyjechaliśmy z Wrocławia pociągiem o godz. 1037. Pogoda we Wrocławiu wymarzona - choć chłodno to bardzo słonecznie. Planowany przyjazd do Międzylesia to 1318. Po drodze trafiliśmy na jakąś wielką awarię sieci energetycznej, co poskutkowało dwugodzinnym postojem w polu zaraz za Gorzanowem. Brak kontaktu z TerraSudeta i nasze opóźnienie nie przeszkodziło w żaden sposób w naszym dotarciu na miejsce. Obsługa wyjeżdżała po nas 3 razy, aż w końcu nas zabrała. ;-)

Droga z Międzylesia do Goworowa to tylko 4 kilometry przez pola, więc można podziwiać zarówno Góry Bystrzyckie na zachodzie, jak i Masyw Śnieżnika na wschodzie. Samego Śnieżnika nie zobaczymy, ale łatwo rozpoznać Igliczną, po charakterystycznej białej bryle Sanktuarium Marii Śnieżnej.


Rezydencja TerraSudeta w Goworowie znajduje się tuż przy głównym skrzyżowaniu. W pobliżu jest całkiem nieźle zaopatrzony sklep spożywczo-chemiczno-prasowy. Mapy jednak w nim nie kupimy. Sama rezydencja to bardzo przyjemne miejsce, z super obsługą. Jedzenie bardzo dobre. Poza sezonem godziny posiłków można ustalać indywidualnie. Jeśli kogoś interesuje kultura japońska, to będzie miał niebywałą okazję, żeby dowiedzieć się czegoś nowego od pani Małgorzaty Olejniczak, która prowadzi rezydencję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz